Bigos raz raz.
Pomimo przeciwności losu udało mi się ugotować co nieco. Zabrakło nieco kiełbasy i przypraw ale powinno być smaczne. Dzisiaj nadrabiam kapustą. Na dobry początek złączam obrazek mówiący wiele o redakcji BIGOS-u. 
Jak V-świat szeroki.
Nie po raz pierwszy, i nie po raz ostatni cały mikroświat pogrążył się w marazmie. Aktywność jest na poziomie fal mózgowych człowieka w głębokim śnie. Generalnie płasko z niewielkimi wykazami poruszenia raz na jakiś czas. Coś wyskoczy, potem cisza. Problemy dopadły nawet planetę mikronacje. Nad problemem dyskutuje się wszędzie. No prawie wszędzie. Filozofuje Sarmacja, a tymczasem Królestwo Sclavinii rozpływa się w zachwytach nad swoją aktywnością, która w głównej mierze oparta jest na offtopie i rozmowach o Marcelu Hansie. Nieco rozbawiła mnie wypowiedź jednego z obywateli KScl, jakoby ich gazety prezentowały wysoki poziom. Jedna gazeta w objętości całych nieco ponad 30 zdań zawierających: wywiad, opisanie jak to Sclavinia udowodniła, że zmiana ustroju u nich nie oznacza tylko krótkotrwałego wzrostu aktywności, oraz dosłownie dwa zdania o awarii planety mikronacje. Kolejna gazeta, która miała zajmować się recenzowaniem filmów, ogranicza się do bezczelnego przekopiowania recenzji z Filmwebu, bez żadnej adnotacjo o tym fakcie. Jeżeli to ma być powód do zadowolenia to gratuluję. Całe takie porównywanie swojej aktywności do najbardziej rozwiniętych krajów v-świata nie ma w przypadku Sclavinii sensu. Istnieje zbyt krótko. I tyle ode mnie w tym temacie. Mógłbym jeszcze nieco popisać o Kraju Zgwałconego Jednorożca ale jakoś nie chce mi się poświęcać mu dłużej czasu.
Sarmacja, Teutonia i ja.
Już jakiś czas temu podjąłem decyzję o złożeniu wniosku o obywatelstwo Królestwa Teutonii, ale zawsze coś stawało na przeszkodzie. Najpierw zgodnie z prawem odczekałem 2 tygodnie od momentu mojego przyjazdu, aby wniosek móc złożyć. Lecz wtedy przycisnęły mnie studia, i mogłem jedynie pogłaskać monitor mojego PC kiedy wstępowałem do domu na obiad z kolejnych bibliotek. Jak już znalazłem czas i zacząłem pisać, dowidziałem się, że enter przy składaniu wniosku nie przeniesie mnie do następnej linijki tekstu, tylko wyśle cały wniosek… Nieco się poddenerwowałem własną nieostrożnością i odczekałem jakiś czas uprzednio informując o zaistniałym zdarzeniu odpowiednie osoby. No i w końcu postanowiłem dzisiaj podejść po raz kolejny do złożenia wniosku. Ale mój entuzjazm szybko opadł, bo okazało się, że wniosku złożyć nie można, gdyż najzwyczajniej coś zepsuło się w skrypcie. Taka oto historia z KS.
Sport
Spartak Sclava ma się bardzo dobrze. W pucharze SLP doszedł do ćwierćfinałów. W meczu rewanżowym 1 rundy SLP wygraliśmy z Synami Wandy 1 – 0 i przeszliśmy do kolejnej rundy rozgrywek, gdzie spotkaliśmy się z Atlético Santa Ana, z którym w pierwszym meczu wygraliśmy 3 – 0, a w meczu rewanżowym polegliśmy 2 – 4. Pomimo tego przeszliśmy dalej, i w ćwierćfinale zmierzyliśmy się z RVT Hrabia Ruhnhoff. Pierwszy mecz wygraliśmy wbrew wszystkiemu aż 3 – 0! Niestety mecz rewanżowy okazał się kompletną porażką, i Hrabiowie pokazali gdzie nasze miejsce wygrywając z nami 4 – 0. W lidze idzie nam równie dobrze. Wygrane kolejno z KKP Real Auterra 3 – 0, KSS Nadzieja 2 – 0, AC Szfery 2 – 0 oraz Synami Wandy 1 – 0 zapewniły nam pierwsze miejsce w swojej klasie rozgrywkowej. Awans jest coraz bliżej!
Humor Mustafca.
Po raz kolejny będziemy rozbawiać do łez naszych ukochanych czytelników niewybrednym żartem.
Przychodzi student do stołówki i mówi:
Poproszę parówkę- po czym cała sala krzyczy
- Burżuj burżuj burżuj.
a student
- I sześć widelców…
______
Polska delegacja pojechała do Maroka. Pod koniec wizyty odbył się bankiet dla uczczenia gości. Podczas toastów jeden z marokańskich ministrów wstał i oświadczył, że studiował w Polsce, kocha ten kraj i chciałby wznieść tradycyjny polski toast, jaki pamięta z czasów studenckich, po czym
wykrzyknął:
- Ribka lubi płiwać. Pij, pierdolony Beduinie!
______
Romowa dwoch kumpli :
-Ej stary, idziemy na niemki ?
-Spoko ,tylko wyczyszczę karabin
______
Co robi teściowa na plaży ???
Przyzwyczaja się do piachu
______
-Puk, puk
-Kto tam?
-Śmierć!
-A idź na chuj!
-To piszemy – rak prostaty…
I to niestety koniec. Wiem, że mało, i po raz kolejny mało śmiesznie ale jest. Cały czas będę się starał.
Do następnego numeru!
